28 lipca 2015

Poszewki, poszeweczki


Witajcie ;) Poszewek, poduszek nigdy dość. Dwie pierwsze dla mojej córki, 'pozostałe na salony'. W zależności od nastroju można zmieniać do woli, przy tylu sztukach. Wałeczek wyszedł strasznie długi, ale taki nie jest. Prawie wszystkie to recycling. Pozdrawiam słonecznie !


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszę się ,że odwiedziłaś mój blog i zostawiłaś komentarz. Jest dla mnie wyjątkowo cenny - Dziękuję! : )